Kiedy młody człowiek zostaje świeżo upieczonym rodzicem jego świat zatacza pełny obrót. Nic dziwnego, że trudno jest się odnaleźć w nowej sytuacji i rzeczywistości, w której wszystko kręci się wokół tego małego człowieczka. 

I teraz od rodziców zależy jak ta mała osóbka zaadaptuje się do świata zewnętrznego i do środowiska, które go otacza. Czy adaptacja będzie procesem łatwym, wspomaganym przez opiekunów na każdym etapie czy wręcz odwrotnie – od dziecka będzie wymagana elastyczność przystosowania się do warunków i bodźców jakimi zostaje wypełniony jego dzień.

W kontekście wczesnego niemowlęctwa specjaliści zajmujący się prawidłowym rozwojem dziecka utrzymują jednomyślne stanowisko – im bardziej poukładany i przewidywalny jest dzień niemowlęcia, tym lepiej dziecko adaptuje się do warunków zewnętrznych i zdecydowanie lepiej funkcjonuje jego układ nerwowy i poznawczy. Rutyna, czyli coś stałego, niezmiennego jest dla niemowlęcia kołem, którego może uchwycić się, gdy naciska na niego prąd codziennych,  nieznanych mu jeszcze bodźców. Dzięki rutynie i przewidywalności dziecko buduje swoje poczucie bezpieczeństwa oraz zaufanie do swoich wspierających opiekunów.

W psychoterapii i dziedzinach pokrewnych spotykamy się z takimi terminami jak integracja, dezintegracja, niedostateczna integracja czy niezintegrowanie – są to stany określające tzw. „pokawałkowanie” wewnętrznego świata człowieka. Mówiąc w skrócie - jeśli chcemy prawidłowo funkcjonować, to musimy być odpowiednio „zorganizowani”.  W innym przypadku możemy doznać poczucia właśnie takiego „pokawałkowania”. Niemowlęciu pomaga  zorganizować się właśnie rutyna i powtarzalność. Dzięki tzw. stanu zorganizowania, niemowlę potrafi nawiązać relację ze swoim opiekunem. Lepsze „zorganizowanie” wpływa również na sen niemowlęcia.

Jak możemy przeczytać u Anne Alvarez, psychoterapeutki psychoanalitycznej, specjalizującej się w terapii dzieci: „(…) u dzieci lepiej zorganizowanych stany – np. stan snu lub stan czuwania – mają naturę pełniejszą, lepiej wyodrębnioną i trwalszą.

Podobnego zdania był dr Louis W. Sander, psychiatra dziecięcy, który twierdził, iż „zorganizowanie wiąże się z przewidywaniem zdarzeń oraz z oczekiwaniem powtarzalności i sekwencyjności. Zorganizowanie wpływa na rozwój mózgu i na zdolność nawiązywania relacji oraz, że zorganizowaniu bardzo sprzyja stała osoba opiekuna, w odróżnieniu od sytuacji zmieniających się opiekunów”.
Szczególnie warto przyjrzeć się temu „oczekiwaniu powtarzalności”.

Według niektórych teorii psychologicznych, dziecko rodzi się już wyposażone w pewien bagaż emocji i umiejętności, które pozwalają mu w niewielkim stopniu dostosować się do świata zewnętrznego. Charakteryzuje się więc pewnymi cechami indywidualnymi i właściwymi tylko dla niego, które rozwija wraz z wiekiem. Dzięki powtarzalności określonych zdarzeń i sytuacji niemowlę potrafi niejako „umiejscowić się” w danym punkcie dnia.  W pierwszych trzech miesiącach życia dziecka trudno jest mówić o stałym harmonogramie dnia, choćby ze względu na brak wykształconego w pełni rytmu okołodobowego.

Co więc zatem może pomóc Wam budować dzień niemowlęcia?
  •  poranne rytuały (przywitanie dnia, przebieranie z „pidżamki”)
  •  spacer o stałej porze
  •  odpowiedniej długości czasy aktywności (czasy czuwania)
  •  wieczorne rytuały (kąpiel, pielęgnacja)

Stałe i powtarzalne elementy wpływają również na samo zasypianie i jakość snu niemowlęcia. Warto więc przed każdym snem (zarówno w ciągu dnia, jak i wieczorem) skorzystać z mocy rytuałów wyciszających i przedsennych, które pomogą niemowlęciu wyciszyć się. Szum włączany przed snem będzie jasnym sygnałem, że nadeszła pora zasypiania, a określony sposób usypiania w końcu przyniesie sen.

Dorobek współczesnej medycyny, w tym Skala Oceny Zachowania Noworodka (NBAS) opracowana przez T. Berry Brazeltona - amerykańskiego pediatrę i psychiatrę dziecięcego i autora ponad 200 publikacji i 20 książek, wskazują na oznaki świadczące o poziomie funkcjonowania układu autonomicznego niemowlęcia. Pierwszym „mierzalnym” czynnikiem, który świadczy o przystosowaniu się do bodźców i zorganizowaniu niemowlęcych stanów jest zdolność niemowlęcia do pozostania w danym stanie przez istotny czas. W pierwszej kolejności pediatrzy szukają u niemowlęcia stanu prawdziwego czuwania i stanu prawdziwego snu (…). „Niemowlętom, które wybudzają się w odpowiedzi na określone bodźce i nie potrafią powrócić do snu, zwykle trudno jest samodzielnie zadbać o swój sen, dlatego potrzebują pomocy, na przykład spania w cichym, ciemnym pomieszczeniu” (biuletyn WAIMH, Hawthorne, 2004).

W swojej pracy wielokrotnie spotkałyśmy się z sytuacją, w której rodzice tłumaczyli brak wprowadzenia rutyny niechęcią w stosunku do nudy i braku spontaniczności. Delikatny i wrażliwy układ neurologiczny dziecka nie jest jednak przystosowany do przyjmowania na siebie niezliczonej ilości bodźców. W pierwszych dnia życia dziecka nie lada atrakcją będzie dla niego szczekający pies, pojawienie się w domu nowej osoby czy wyjście do supermarketu - stanu związanego z nowym bodźcem niemowlę może doświadczać jeszcze przez wiele godzin (najczęściej przebodźcowanie pojawia się w godzinach wieczornych, po godz. 17.00).


Przez wzgląd na zdrowy i harmonijny rozwój niemowlęcia warto więc spojrzeć na rytuały jako na czynnik, który działa jedynie w sposób pozytywny na dziecko i jego rozwój ogólny oraz  wspomaga rodziców w ich wymagającej rodzicielskiej pracy. 
A także… wpływa pozytywnie na SEN całej rodziny.

O proponowanych przez nas rytuałach możecie przeczytać TUTAJ.




Literatura:Alvarez, A. (2006). Some questions concerning states of fragmentation: unintegration, under-integration, disintegration, and the nature of early integrations. J. Child Psychother., 32:158-180.

Brazelton, L.A. Koslowski, L.A. Main, L.A. (1974) ‘The origins of reciprocity: the early mother–infant interaction.’ The Effect of the Infant on its Caregiver ed. Lewis, L.A. Rosenblum, L.A. Princeton, NJ: Wiley

Sander, L.W. (1975) ‘Infant and caretaking environment: investigation and conceptualisation of adaptive behaviour in a system of increasing complexity’ Explorations in Child Psychiatry ed. Anthony, E.J. New York: Plenum129-166