Wielkimi krokami zbliża się ZMIANA CZASU – z letniego na zimowy. W tym roku zmiana przypada na ostatni weekend października, czyli na noc z 30 na 31.10.2021. Zegarki przestawimy o 2:00 w nocy (cofniemy wtedy czas z godziny 3:00 na 2:00). Oznacza to, że dotychczasowa pora porannej pobudki Waszego szkraba zmieni się wg zegarka z przedziału 6:00-7:30 na 5:00-6:30. Bolesna perspektywa, prawda? Mamy dla Was jednak kilka pomocnych rozwiązań…

 

SCENARIUSZ NR 1

Mniej więcej na tydzień przez zmianą czasu, np. w niedzielę, 24 października, postarajcie się rozpocząć dzień 10 minut później niż zwykle. Trzymajcie się tej zasady każdego następnego dnia – proces ten może wyglądać następująco:

  • SOBOTA, 23.10 – dotychczasowa pora porannej pobudki 6:15
  • NIEDZIELA, 24.10 – nowa pora porannej pobudki 6:25
  • PONIEDZIAŁEK, 25.10 – nowa pora porannej pobudki 6:35
  • WTOREK, 26.10 – nowa pora porannej pobudki 6:45
  • ŚRODA, 27.10 – nowa pora porannej pobudki 6:55
  • CZWARTEK, 28.10 – nowa pora porannej pobudki 7:05
  • PIĄTEK, 29.10 – nowa pora porannej pobudki 7:15
  • SOBOTA, 30.10 – tej nocy cofamy czas o godzinę, z 2:00 na 1:00, pora porannej pobudki wg nowego czasu 6:15 (wg starego czasu 7:15)
  • NIEDZIELA, 31.10 – pora porannej pobudki 6:15 wg nowego czasu

Uwaga: Nie zmieniajcie czasów aktywności (czasów czuwania) – w związku z nieco późniejszą porą porannej pobudki, pory drzemek i pora snu nocnego również opóźnią się o około 10 minut. Nowy plan dnia oznacza również nieco późniejsze pory posiłków!

Jakie możecie napotkać trudności? Wasz maluszek nie zna się przecież na zegarku i nie zacznie budzić się – zgodnie z Waszymi intencjami – o 10 minut późnej. Jeżeli więc przykładowo w środę, 27 października dziecko obudzi się o 6:30 zamiast o 6:55, zareagujcie od razu, weźcie je na ręce i przytulając je w ciemnej (szumiącej) sypialni poczekajcie do 6:55. Trzymajcie się tego rozwiązania za każdym razem, kiedy maluszek obudzi się przed zaplanowaną przez Was porą porannej pobudki. W ten sposób delikatnie oddziałujecie na jego zegar biologiczny – unikacie rozbudzania organizmu dziecka. Dopiero o zaplanowanej godzinie odsłońcie okno, wyłączcie różowy szum i przejdźcie do innej części domu, aby przebrać maluszka, nakarmić i rozpocząć nowy dzień. Oczywiście, to, co w teorii wydaje się bardzo proste w rzeczywistości (zwłaszcza rodzinnej) wcale takie być nie musi… Najważniejsze w tym scenariuszu działań jest to, aby stopniowo opóźniać porę porannej pobudki, a wraz z nią – pory snu.

 

SCENARIUSZ NR 2

Na kilka dni przed zmianą czasu zacznijcie wydłużać nieznacznie czasy aktywności. Pierwszy czas aktywności o 5-10 minut, a kolejne – o nieco więcej, 10-15 minut. O zalecanych CZASACH AKTYWNOŚCI według wieku dziecka piszemy TUTAJ. Tak nieznaczna zmiana nie spowoduje u maluszka przemęczenia, pomoże jednak na przestrzeni całego dnia osiągnąć późniejszą porę snu nocnego (zależnie od wieku dziecka – osiągniecie różnicę 30-45 minut). W tej metodzie zwracajcie zawsze uwagę na oznaki gotowości na sen, zwłaszcza wieczorem. Zalecamy ją rodzicom dzieci w wieku 11+ miesięcy.

UWAGI:

Jeżeli Wasz maluszek niedawno przeszedł na nowy plan dnia, np. przeszedł z trzech drzemek na dwie, to lepszy dla Was będzie SCENARIUSZ NR 1. Nowy plan dnia – po redukcji liczby drzemek – oznacza i tak dłuższe czasy aktywności, do których dziecko początkowo przyzwyczaja się.

Jeżeli wybraliście SCENARIUSZ NR 2, ale zdarzy się dzień, kiedy ze względu na wyraźne zmęczenie dziecka nie będziecie widzieli możliwości utrzymania planowanej późniejszej pory odłożenia go na sen nocny, to podążajcie za potrzebami dziecka. Zdecydowanie lepiej jest uniknąć u maluszka przemęczenia bezpośrednio przed snem nocnym.

 

SCENARIUSZ NR 3

Nie wprowadzajcie żadnych zmian, poza zmianą czasu na zegarkach… Organizm dziecka w ciągu 10-14 dni dostosuje się do nowych pór funkcjonowania całej Waszej rodziny. Początkowo może być Wam wyraźnie trudniej, ponieważ świadomość pobudki o 5:15 (nowego czasu) będzie bolesna, ale pocieszeniem będzie to, że przez zmianę czasu z letniego na zimowy przejdziecie naturalnie, bez większych starań i wysiłku. Potrzeba snu zmienia się m.in. zależnie od pory roku – latem nasze maluszki potrzebują nieco mniej snu, zimną – nieco więcej. Przyjmuje się, że różnica ta wynosi około 30 minut. Zatem również z tego powodu zbliżająca się zima powinna pomóc Waszemu szkrabowi lepiej dosypiać poranki.

UWAGI:

SCENARIUSZ NR 3 polecamy zwłaszcza rodzicom najmłodszych dzieci, czyli w wieku 0-3 miesiące. W tym wieku praca zegara biologicznego dopiero wykształca się, co oznacza, że organizm dziecka nie produkuje jeszcze w odpowiednim stężeniu endogennych substancji nasennych, takich jak melatonina. Melatonina to hormon regulujący cykl okołodobowy. Ponadto, organizm maluszka szybko odczuwa zmęczenie i gotowość na sen – w tym wieku nie ma znaczenia jeszcze długość drzemek, ale to, aby pojawiały się często i regularnie w ciągu dnia. Zatem najważniejsze jest trzymanie się zalecanych krótkich czasów aktywności i odkładanie dzieciątka na sen przy pierwszych oznakach senności. Aby opóźnić porę snu nocnego i stopniowo przestawiać rytm życia Waszej rodziny na czas zimowy, możecie rozważyć dodatkową drzemkę na koniec dnia. Wystarczy 15-20 minut snu, aby pora zasypiania na noc również opóźniła się.

 

CO JESZCZE POMAGA PRZY ZMIANIE CZASU?

  • Odpowiednio przygotowana sypialnia maluszka – pomagająca dziecku dobrze spać. Dzięki optymalnym warunkom na sen unikacie krótkich drzemek, „nadprogramowych” pobudek w nocy i zbyt wczesnego rozpoczynania dnia. Jeżeli Wasz maluszek nie korzysta regularnie z odpoczynku w takim wymiarze, w jakim potrzebuje – m.in. z powodu nieodpowiednio przygotowanej sypialni, może odczuwać przemęczenie, a ono przyniesie jeszcze większe trudności ze snem. Wtedy pojawia się błędne koło: zbyt zmęczone dziecko ma problemy ze snem, a im gorzej śpi, tym bardziej jest zmęczone! Jeżeli widzicie, że tak właśnie dzieje się u Was, skorzystajcie z naszej pomocy. Przeanalizujemy Wasza sytuację, odpowiemy na wszystkie pytania, wykluczymy medyczne przyczyny problemów ze snem u Waszego dziecka i zaproponujemy konkretne rozwiązania – do wdrożenia od zaraz!
  • Dostosowany do wieku dziecka rytuał przedsenny – rytuał sygnalizuje maluszkom, że nadeszła pora snu, a jego powtarzalny i wyciszający charakter pomaga im przygotować się do zasypiania. O rytuale przeczytacie TUTAJ, a bardziej konkretne zalecenia znajdziecie w naszych e-bookach, webinarach i kursach on-line. Dzięki rytuałowi przedsennemu dziecko zaśnie łatwo i szybko, mimo nieznacznej zmiany pory snu.
  • Korzystanie z dobroczynnego wpływu światła – czy wiecie, że przebywanie w naturalnym świetle w pierwszej części dnia korzystnie wpływa na produkcję melatoniny wieczorem? Korzystajcie z tego prostego mechanizmu i – zależnie od pogody – starajcie się wtedy właśnie wyjść z dzieckiem na spacer. Wieczorem Wasze organizmy wyprodukują więcej „hormonu snu”, zatem Wasz maluszek zaśnie łatwiej i lepiej prześpi noc. Wieczorem opóźnijcie nieco moment wygaszania światła w domu. Aż do pory kolacji dbajcie o to, aby w Waszym domu było jasno (światło pomaga nam utrzymać się w stanie aktywności, mimo rosnącego pod wieczór zmęczenia).
  • Dbanie o siebie – jeżeli przestawienie się maluszka na nowe pory snu i aktywności wymaga więcej czasu, a Wy zaczynacie odczuwać zmęczenie bardzo wczesnymi porannymi pobudkami, to koniecznie zadbajcie o siebie! W ciągu dnia (np. w porze drzemki Waszego szkraba) znajdźcie czas na chwilę odpoczynku. Nie chodzi o pełną drzemkę – sen w ciągu dnia dla osób dorosłych wcale nie jest taki łatwy! Ale wystarczy 10-30 minut relaksu w spokojnym, cichym miejscu. Najlepiej wygodnie położyć się w zaciemnionym pokoju, zamknąć oczy i uspokoić oddech. Przywołać miłe myśli i wspomnienia, posłuchać muzyki relaksacyjnej. Nawet taka krótka przerwa w aktywności oznacza dla Waszego organizmu regenerację. Tę chwilę odpoczynku zaplanujcie na wczesne popołudnie – najlepiej około 13:00-14:00. Wiedząc, że deficyt snu kumuluje się w czasie, nie dopuśćcie do sytuacji, w której narastające zmęczenie pogorszy Wasze samopoczucie, humor i… dobrą atmosferę w domu. Dobre funkcjonowanie diady mama-dziecko, czyli wzajemnej, naturalnej zależności między Wami a maluszkiem, wymaga, abyście Wy, jako mamy, czuły się dobrze! A do tego z pewnością potrzebujecie snu (odpoczynku) w odpowiedniej ilości.

 

Służymy Wam pomocą w rozwiązywaniu wszelkich trudności ze snem u Waszych maluszków, które zawsze rzutują na jakość życia całej rodziny. Jeżeli widzicie, że sen sprawa Waszemu dziecku trudność, skorzystajcie z konsultacji wstępnej – bezpłatnej lub odpłatnej – której termin zarezerwujecie wygodnie w naszym kalendarzu on-line dostępnym TUTAJ. Istnieje wiele rozwiązań na senne problemy u dzieci, jakie proponuje nam współczesna medycyna snu. Z przyjemnością opowiemy Wam o nich!