Jednym z większych wyzwań, jakie stoją przed rodzicami starszaka, są przenosiny do „otwartego” łóżeczka. Nasza podstawowa rada dotycząca brzmi: nie spieszcie się z tym!

 

Dzieciom o wiele łatwiej śpi się w dobrze im znanej, ograniczonej, bezpiecznej przestrzeni, zatem jak najdłużej powinny spać w łóżeczku turystycznym (ewentualnie szczebelkowym), nawet jeśli nauczyły się już z niego wychodzić. Z przenosinami poczekajcie zatem minimum do ukończenia przez Waszą córeczkę / Waszego synka 2,5 lat, a najlepiej 3 lat. Już sam fakt, że w pewnym momencie – zazwyczaj między 18. i 22. miesiącem życia – dzieci zaczynają samodzielnie wychodzić z łóżeczka, może bardzo popsuć ich sen. Przed ukończeniem 2,5 lat maluszki nie są w stanie kontrolować w pełni swoich impulsów, co oznacza, że dosłownie zachłystują się nagle uzyskaną wolnością i mogą próbować samodzielnie wychodzić z łóżeczka, a następnie ze swojego pokoju, przy każdym silniejszym wybudzeniu w nocy. Jest to nie tylko niekorzystne z punktu widzenia ich późniejszego niewyspania i zmęczenia, ale również ze względów bezpieczeństwa: podczas, gdy Wy będziecie spać, dziecko może wędrując po domu znaleźć np. jakiś mały przedmiot, włożyć go sobie do buzi i zakrztusić się… Dlatego koniecznie skorzystajcie z poniższych zaleceń, jeżeli Wasze dziecko nauczyło się samodzielnie opuszczać łóżeczko:

  • Uklęknijcie w pokoiku dziecka i z jego perspektywy popatrzcie na wszystko, co mogłoby stanowić dla niego zagrożenie (meble, po których dziecko mogłoby wspiąć się, kontakty elektryczne, włączniki światła, zasłony, które mogłoby na siebie zrzucić, sznurki do regulowania rolet/żaluzji, w które mogłoby zaplątać się itp.), następnie zabezpieczcie wszelkie niebezpieczne przedmioty i miejsca.
  • Dopiero teraz otwórzcie boczną klapkę w łóżeczku turystycznym, a w łóżeczku szczebelkowym – wyjmijcie 2-3 szczebelki i pokażcie dziecku w ciągu dnia to nowe, bezpieczniejsze wyjście (początkowo maluszek i tak może częściej wychodzić z łóżeczka górą – tylko dlatego, że jest to w jego odczuciu atrakcyjniejsze – po około 1-2 tygodniach powinno się to zmienić). Łóżeczko powinno pozostawać zamknięte tak długo, jak dziecko nie nauczy się z niego wychodzić górą.
  • Jeśli łóżeczko stoi na twardej powierzchni, rozłóżcie wokół coś miękkiego: koce, kołdry poduszki itp. zwłaszcza na noc, kiedy dziecko może (czasami w stanie półświadomym) próbować wyjść z niego górą; najlepszym rozwiązaniem do pokoiku dziecka jest miękki dywan lub wykładzina, na którym również będziecie mogli wygodnie usiąść podczas rytuału przedsennego.
  • Jeśli Wasz starszaczek ukończył 2,5 roku i potrafi już wychodzić z łóżeczka, to odczekajcie 3-4 tygodnie, zanim przeniesiecie go do „otwartego” łóżeczka. Warto dać dziecku ten czas na oswojenie się z sytuacją, w której faktycznie to ono zaczyna decydować o momencie wyjścia z łóżeczka. To, że będzie nadal będzie korzystać z dobrze znanego sobie miejscu snu, bardzo pomoże mu lepiej spać w nowej sytuacji, ponieważ to ze „starym” łóżeczkiem zbudowało wszystkie swoje senne skojarzenia.
  • Jeżeli umiejętność samodzielnego wychodzenia z łóżeczka spowodowała „nocne wędrówki” po domu i/lub do Waszej sypialni oraz zbyt wczesne poranne pobudki – co początkowo jest typowe, to na 10-14 dni jedno z Was powinno przenieść się do pokoju dziecka na noc. W nocy – będąc tak blisko – czuwajcie nad  snem starszaczka i kiedy tylko próbować będzie wyjść z łóżeczka (wciąż jeszcze turystycznego lub szczebelkowego) – zareagujcie np. szuszając i spokojnie, krótko przypominając dziecku, że jest noc i że powinno w nim pozostać. W tej metodzie chodzi o to, aby dziecko nie zdążyło w nocy lub zbyt wczesnym porankiem wyjść z łóżeczka; jeśli zareagujecie odpowiednio szybko, nie wydarzy się nic atrakcyjnego w odczuciu dziecka (czym zdecydowanie jest „ucieczka z łóżeczka”), czyli próba wyjścia nie przyniesie oczekiwanej gratyfikacji. Takie Wasze działania powinny przywrócić dobrze przesypiane noce w ciągu 1-2 tygodni.
  • Zmieńcie łóżeczko na „otwarte” („duże łóżeczko”) dopiero, kiedy Wasza córeczka / Wasz synek osiągnie odpowiedni wiek (minimum 2,5 lat) oraz przestanie w nocy samodzielnie wychodzić z łóżeczka, czyli dobrze prześpi minimum 10 kolejnych nocy.
  • Nawet najlepszemu śpioszkowi – starszaczkowi zdarzać się będą wędrówki w nocy do sypialni rodziców. W takiej sytuacji kluczem do sukcesu, czyli do powrotu do w pełni przesypianych nocy, jest Wasza konsekwencja i spokój przy odprowadzaniu dziecka do sypialni – za każdym razem. Dopóki wokół tych pobudek i wędrówek dzieje się cokolwiek, co dla dziecka byłoby atrakcyjne, czyli warte kontunuowania tego zachowania (możliwość dospania nocy w dużym łóżku rodziców również wzmacnia takie zachowanie), pobudki – niestety – będą utrzymywać się.

 

Treść niniejszego wpisu stanowi część e-booka z Programem WYSPANA MAMA dla rodziców dzieci w wieku 15-36 miesięcy. Jeżeli potrzebujecie sprawdzonych, bezpiecznych i skutecznych rozwiązań na senne wyzwania u Waszych dzieci, zapraszamy do zakupu!