Nauka samodzielnego zasypiania: fakty i mity, które każdy rodzic powinien poznać

Tłumaczenie artykułu autorstwa Dr Sujay'a Kansagra, doktora nauk medycznych, Dyrektora Programu Neurologii i Medycyny Snu Dziecka na Uniwersytecie Duke w Durham w Karolinie Północnej (USA).
Źródło: Sleep training your child: myths and facts every parent should know | Duke Department of Pediatrics



Nauka samodzielnego zasypiania to gorący temat. Jej zwolennicy i przeciwnicy okopali się w dwóch przeciwnych obozach i wydaje się, że nie ma między nimi „ziemi niczyjej”, czyli kompromisu. Zwolennicy treningu zasypiania argumentują, że nie wyrządza on dziecku szkody, a przynosi wiele korzyści dla maluszka i jego rodziny. Przeciwnicy mówią, że techniki polegające na „wypłakiwaniu” są okrutne w stosunku do dzieci i długofalowo są przyczyną problemów. Niestety, znaczna część tej debaty jest napędzana nieprawdziwymi informacjami. Szkoda, ponieważ współczesna wiedza o śnie dziecka – poparta badaniami naukowymi – jest ogromna. Uporządkujmy zatem fakty i mity opierając się na wiedzy naukowej o śnie.

MIT #1: Jeżeli pozwolę mojemu dziecku płakać – nie będzie mnie kochać

FAKT: Wiele badań udowadnia, że nauka samodzielnego zasypiania nie narusza więzi między dzieckiem i rodzicem. Co więcej, niektóre badania wskazują na wzmocnienie bezpiecznej więzi pomiędzy nimi w następstwie nauki samodzielnego zasypiania.

MIT #2: Uwielbiam przytulać moje dziecko w nocy i śpiewać mu. Po treningu zasypiania nie będę już mogła tego robić.

FAKT: Nauka samodzielnego zasypiania nie oznacza rezygnacji ze wspólnych miłych chwil i rzeczy, jakie uwielbiacie robić z waszymi dziećmi. Możecie nadal z nich korzystać podczas przygotowań do snu. Nauka samodzielnego zasypiania oznacza nic ponad to, że unikamy tych czynności bezpośrednio przed przejściem maluszka ze stanu czuwania w stan snu.

MIT #3: Trening zasypiania wyklucza współdzielenie sypialni z dzieckiem.

FAKT: Korzystanie ze wspólnej sypialni nie stanowi problemu podczas nauki samodzielnego zasypiania. Pozostawanie blisko dziecka może okazać się korzystne dla karmienia piersią i działać uspokajająco na was – będziecie wiedzieć, że z waszym maluszkiem wszystko jest dobrze. Jeżeli chcecie zatrzymać maluszka w waszej sypialni, zapewnijcie mu własną przestrzeń na sen – oddzieloną od waszego miejsca snu (np. łóżeczko). Sen z rodzicami we wspólnym łóżku jest dla dziecka niebezpieczny.

MIT #4: Nauka samodzielnego zasypiania to korzyści dla rodziców, nie dla dziecka.

FAKT: Mimo że dorośli faktycznie śpią lepiej, kiedy ich maluszek przejdzie trening zasypiania, nauka samodzielnego zasypiania nie jest dla rodziców. Jest przede wszystkim dla dziecka! Kiedy maluszek przy każdej nocnej pobudce potrzebuje interwencji rodzica, aby ponownie zasnąć, rodzi to w nim frustrację. Wyobraź sobie, że budzisz się wiele razy każdej nocy i musisz płakać, aby ktoś pomógł ci ponownie zasnąć. Taka sytuacja wcale nie jest dla dziecka łatwa. Nauka samodzielnego zasypiania to trening ważnej dla dziecka umiejętności, dzięki której nocne płacze kończą się.

MIT #5: Istnieją długoterminowe zagrożenia i korzyści związane z treningiem zasypiania.

FAKT: Badania naukowe nie wykazały ani długoterminowych zagrożeń ani korzyści związanych z treningiem zasypiania. Wiele badań wskazuje natomiast na krótkoterminowe polepszenie się ilości snu u dzieci i poprawę samopoczucia matek.

MIT #6: Po nauce samodzielnego zasypiania, moje dziecko będzie przesypiać noc.

FAKT: W rzeczywistości nikt z nas nie pozostaje we śnie przez całą noc. Przechodzimy przez serię mikro wybudzeń w każdej godzinie nocy; kręcimy się wtedy lekko i znajdujemy wygodniejszą pozycję na sen. Regularna zmiana pozycji ciała pełni funkcję ochronną. Również u dzieci. Nawet po nauce samodzielnego zasypiania maluszki budzą się wielokrotnie w nocy, przekręcają z boku na bok, poruszają i wydają różne odgłosy. Kluczem do dobrego snu dziecka po nauce samodzielnego zasypiania jest jego umiejętność samodzielnego powracania do snu przy takich króciutkich wybudzeniach.

MIT #7: Moje dziecko nie potrzebuje nauki samodzielnego zasypiania, bo wyrośnie z problemów ze snem za kilka miesięcy.

FAKT: Oczywiście, prawdą jest, że większość dzieci w końcu przestanie potrzebować rodziców przy zasypianiu, ale moment osiągnięcia tego kamienia milowego znacznie różni pomiędzy dziećmi. Nie jest niezwykłe dla 5- i 6-latków, że wciąż budzą się w nocy wiele razy i aby powrócić do snu potrzebują przekąski albo ukołysania. Znam nastolatki, które chcą spać tylko z rodzicami. Czy rzeczywiście wyrosną z tego? Tak, w końcu się to stanie. W najgorszym przypadku przyjdzie Wam na to poczekać, aż wyjadą na studia.

MIT #8: Nauka samodzielnego zasypiania zawsze oznacza wypłakiwanie.

FAKT: Większa część dyskusji o nauce samodzielnego zasypiania dotyczy faktu, że jest to proces, w którym pozwalamy dziecku na płacz. Osoby, które są temu stanowczo przeciwne, ale odczuwają dużą frustrację z powodu zmęczenia i braku snu, powinny wiedzieć, że istnieją techniki, które dalekie są od pozostawiania samotnego dziecka w łóżeczku do wypłakania się. Są to na przykład metoda stopniowej separacji („fading”) i metoda planowych wybudzeń („scheduled awakenings”). Zatem zanim rozpoczniecie naukę samodzielnego zasypiania – poznajcie wszystkie dostępne rozwiązania.

 

Jak myślicie, jakie rozwiązania proponujemy Wam przy nauce samodzielnego zasypiania? :)